Dołączył: 12 Sty 2010 Dni na forum: 238 Posty: 1060 Skąd: Miasto Rzeszów
Wysłany: 2010-06-30, 22:43
Po kilku przesłuchaniach tracków z płyty, stwierdzam że może i pod względem technicznym jest to jego najlepsze dzieło, ale pod względem tekstów bardziej do mnie trafiają poprzednie albumy, szczególnie "27". Tak więc mam trochę mieszane uczucia co do jego nowej produkcji. Tak czy siak, cieszę się że mam ją w oryginale na półce
Wiek: 18 Dołączył: 04 Maj 2010 Dni na forum: 126 Posty: 238 Skąd: Słupsk/DBK
Wysłany: 2010-07-16, 15:16
A mi się wydaje, że Nie Pytaj O Nią była lepsza.
Po pierwsze, w NPON rymy w większosci były niedokładne, a tutaj rymy a'la "tematy-schematy" mnie odrzucają. Znalazło się mniej przemyśleń, a więcej takich lekkich tematów jak "Jam", "Palę Majki", "Moje...". Oczywiście kawałki takie jak "Pożycz Mi Płuca", "Warszawska Jesień", czy "Dlaczego siedzisz do północy" dalej trzymają poziom. Ale mówię, Nie Pytaj O Nią była lepsza.
_________________ "Teraz jest cool, luźno, super, bomba, zniszczono powagę..."
Ja natomiast odniosłem wrażenie, że po albumie 27 Leszek nieco osiadł na laurach, chociaż można dostrzec na ostatnim albumie wewnętrzną przemianę, która nas poniekąd zadziwiła. Jednak osobiście nie potrafię jakoś się zachęcić do nałogowego odsłuchiwania kawałków. Odrobinę również zawiodłem się na The Returnersach, którzy nieziemsko dali popalić na albumie El Da Senseia, ale mimo tego nie jest aż tak źle, skoro również miałem problem z nowym albumem Ostrowskiego, gdzie za nic w świecie nie mogłem się wkręcić, ale zmusiłem się na siłę wiedząc, że będzie warto.
Dołączyła: 29 Lip 2010 Dni na forum: 41 Posty: 60 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-10, 00:39
Na "Zapiski" czekałam z wytęsknieniem, w końcu to mój ulubiony raper i właściwie jedyna osoba publiczna którą w pełni popieram. Bardzo przyzwyczaiłam się do "Nie pytaj o nią" i po pierwszym odsłuchaniu Zapisków (miałam płytę, przypadkowym zbiegiem okoliczności, 25 czerwca - mimo że premiera została przełożona z 29 na 25 i nie zdążyłam się o tym dowiedzieć) poczułam lekkie rozczarowanie. Jednak potem pokochałam te kawałki jak całą resztę... Cały Eldoka. Moim zdaniem wcale się nie zmienił i bardzo cieszę się, że nadal chce aktywnie istnieć na hip hopowej scenie. Najbardziej lubię chyba "Warszawską Jesień"...
A propos, z pozostałej jego ostatniej działalności uważam za niezłą jego dogrywkę na płycie Molesty, (kawałek: "Można zmusić się do snu"). Jak dla mnie, świetne słowa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum